promocja

» Strona główna » Porady Uprawowe » Jakie sadzonki najlepiej posadzić na działce? Zielone, frigo czy doniczkowane?

porady

Jakie sadzonki najlepiej posadzić na działce? Zielone, frigo czy doniczkowane?

Opublikowano Marzec 27, 2017 at 1:05 am przez / No Comments

Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Każdy rodzaj sadzonek ma swoje „plusy dodatnie i plusy ujemne” 🙂  Tak naprawdę, to najmniej istotne jest na jaki rodzaj sadzonek się zdecydujemy. Najważniejsze jest, żeby sadzonki były zdrowe!!! A to może zagwarantować w Polsce tylko i wyłącznie świadectwo kwalifikacji materiału szkółkarskiego wystawione przez PIORiN (Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa). Wszystko inne to lipa!

Niewiele jest  w naszym kraju kwalifikowanych szkółek truskawek, tym niemniej, uwierzcie Państwo staremu inżynierowi – praktykowi, który żyje z uprawy truskawek już od prawie 40 lat: warto kupić i posadzić materiał kwalifikowany, tj. pochodzący ze szkółki, która jest wpisana do prowadzonego przez PIORiN rejestru szkółkarzy. I, doprawdy (powtórzę się) nie ma znaczenia, czy będą to sadzonki zielone, doniczkowane czy Frigo.


Zdrowe, kwalifikowane sadzonki zielone (tzw. kopane) są OK. Co do ich ceny – najczęściej nie szokuje. Istotnym minusem jest krótki okres ich dostępności – w grę wchodzi jesień lub wczesna wiosna. Posadzone późną jesienią mogą nie przetrzymać zimy (nie zdążą wytworzyć odpowiednio silnego systemu korzeniowego), posadzone zaś wiosną mogą przesychać i „wypadać”. Ponadto system korzeniowy sadzonek zielonych, w przeciwieństwie do sadzonek typu Frigo lub sadzonek doniczkowanych jest bardzo wrażliwy na przesychanie w okresie między ich wykopaniem ze szkółki i posadzeniem na nowym miejscu. Kopanie, sortowanie i transport sadzonek zielonych wymaga wysokiego profesjonalizmu. Podobnie sadzenie. Przestrzegamy przed „zawijaniem” korzeni oraz zbyt płytkim lub zbyt głębokim sadzeniem.


Sadzonki Frigo (mówimy oczywiście o materiale kwalifikowanym) są super. Przyjmują się z łatwością, rosną szybko i rzadko zawodzą, szczególnie w intensywnej produkcji wielkotowarowej. Ich wadą jest wysoka cena (szczególnie tych „najgrubszych”, np. klasy A+) i krótki okres dostępności (w praktyce tylko wiosna).


Sadzonki doniczkowane (rzecz jasna – tylko materiał kwalifikowany przez PIORiN) są klasą samą w sobie. Nie dość, że sadzić je możemy przez cały okres wegetacji (dostępne są do poł. III do pocz. X), to nigdy nie ma problemów z ich przyjmowaniem się. Gotowe do sprzedaży sadzonki mają w pełni ukształtowaną bryłę korzeniową, dzięki czemu po wyjęciu ich z doniczek i po posadzeniu do gleby nie przeżywają one najmniejszego stresu. Przeciwnie, sprawiają wrażenie „szczęśliwych” bo po wyjęciu ich z ciasnych doniczek i po posadzeniu,  już po 1-2 dniach wypuszczają mnóstwo nowych korzeni, dzięki czemu w krótkim czasie są w stanie silnie „zakotwiczyć” w glebie. Długi okres dostępności sadzonek doniczkowanych umożliwia sadzenie truskawek w najbardziej optymalnym okresie, np. w lipcu i sierpniu. Rośliny posadzone w tym terminie będą miały wystarczająco dużo czasu do zimy, żeby utworzyć bardzo silny system korzeniowy i wygenerować ogromną ilość pąków kwiatowych, które odpowiadają za wysokoś
ć plonu w roku następnym (mało kto wie, że zawiązki pąków kwiatowych truskawka tworzy już jesienią).  (Zobacz dostępne sadzonki truskawek doniczkowane tutaj)

A zatem – wyboru rodzaju sadzonek każdy musi dokonać sam. I każda decyzja będzie OK, po warunkiem że posadzicie Państwo materiał kwalifikowany.

Poradnik opracował: mgr inż. Krzysztof Woroch
Top-Plant Gospodarstwo Ogrodnicze
www.sadzonki-truskawek.eu
Ogrodnik od trzech pokoleń. Absolwent technikum ogrodniczego w Pruszczu Gdańskim oraz Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie (rocznik 1988); z profesjonalną uprawą truskawek związany od blisko 40 lat; wraz z małżonką (również absolwentką AR-T) prekursor wielkoobszarowej uprawy truskawek w woj. Kujawsko-Pomorskim, jak również jeden z wiodących producentów doniczkowanych sadzonek truskawek w kraju. Wiedzę i doświadczenie zdobywał w trakcie licznych wyjazdów, m. in. do USA oraz krajów europejskich (Wielka Brytania, Holandia, Belgia, Niemcy). Obecnie pomaga im czwarte pokolenie ogrodników, tj. troje dorosłych dzieci, absolwentów uczelni (w tym ogrodniczych).