porady

Czy warto wydawać kasę na sadzonki ze szkółki? W czym one są lepsze od tych, które za darmo mogę sobie nakopać u teścia?

Opublikowano Czerwiec 12, 2017 at 11:31 am przez / No Comments

Oj warto!!! Sadzonki ze szkółki i te „od teścia” na oko wyglądają tak samo. Szydło z worka wychodzi zwykle po jakimś czasie, zazwyczaj kiedy zaczynamy zbierać. Uwierzcie Państwo staremu praktykowi – nigdy, przenigdy nie odniesiecie sukcesu w uprawie truskawek sadząc plantację z gówna. Darmowe sadzonki „od teścia” czy „od szwagra”, szczególnie z plantacji, która ma już kilka lat, to iluzoryczna oszczędność. Przecież, niezależnie od tego skąd pochodzą sadzonki, wszystkie

pozostałe koszty związane z założeniem plantacji i tak trzeba ponieść (przygotowanie stanowiska – Roundup, obornik, skopanie ziemi, ewentualnie czarna agrowłóknina, sadzenie, podlewanie, biała włóknina do zabezpieczenia przed mrozem etc. etc.). Po takim starannym, i dodajmy kosztownym przygotowaniu stanowiska, „mądry” Polak najczęściej sadzi zwykły shit, który z ogromnym prawdopodobieństwem zainfekowany jest najrozmaitszymi patogenami niewidocznymi gołym okiem (roztocz truskawkowy, przędziorek chmielowiec, paskudne nicienie – węgorek truskawkowiec i chryzantemowiec, fytoftora itd. itp.). Obecność któregoś z tych patogenów w zasadzie dyskwalifikuje sadzonki w każdej profesjonalnej szkółce truskawek. Żaden inspektor z PIORiN (Państwowy Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa) nie wystawi świadectwa kwalifikacji na sadzonki porażone ww. szkodnikami i chorobami, tylko zabroni wprowadzania ich do obrotu.  Żyjemy w wolnym kraju i nikt nam nie zabroni sadzenia niekwalifikowanych sadzonek truskawek, jednak nie dziwmy się później, że rośliny rosną słabo, że już w pierwszym roku uprawy bywają skarłowaciałe (to najpewniej sprawka roztocza), zdeformowane (tu kłaniają się nicienie), przebarwione (wirusy) czy, że całe rośliny więdną i usychają (to najprawdopodobniej czerwona zgnilizna korzeni truskawek – Phytophtora cactorum). Z przykrością konstatujemy, że sadzenie niekwalifikowanego materiału (nie tylko w uprawach amatorskich ale i na dużych plantacjach towarowych), nie do pomyślenia w innych krajach, w Polsce jest normą.

Podsumowując: wystrzegajcie się Państwo jak zarazy sadzenia nie sprawdzonych sadzonek, ponieważ to z góry rokuje Waszym wysiłkom jak najgorzej. Tezę tę potwierdzi każdy, kto ma w tym temacie choćby blade pojęcie.

Poradnik opracował: mgr inż. Krzysztof Woroch
Top-Plant Gospodarstwo Ogrodnicze
www.sadzonki-truskawek.eu*Ogrodnik od trzech pokoleń. Absolwent technikum ogrodniczego w Pruszczu Gdańskim oraz Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie (rocznik 1988); z profesjonalną uprawą truskawek związany od blisko 40 lat; wraz z małżonką (również absolwentką AR-T) prekursor wielkoobszarowej uprawy truskawek w woj. Kujawsko-Pomorskim, jak również jeden z wiodących producentów doniczkowanych sadzonek truskawek w kraju. Wiedzę i doświadczenie zdobywał w trakcie licznych wyjazdów, m. in. do USA oraz krajów europejskich (Wielka Brytania, Holandia, Belgia, Niemcy). Obecnie pomaga im czwarte pokolenie ogrodników, tj. troje dorosłych dzieci, absolwentów uczelni (w tym ogrodniczych).
  • Truskawka OSTARA

    Odmiana powtarzająca...

    21,99 z VAT Dodaj do koszyka
  • Truskawka SAN ANDREAS

    Odmiana powtarzająca

    24,99 z VAT Dodaj do koszyka
  • Truskawka SELVA

    Odmiana powtarzająca

    21,99 z VAT Dodaj do koszyka